Tatrzański PN 2018

W czerwcu 2018 roku pojechałem z rodzicami i siostrą do TPN. Piękne góry i cudowne widoki otaczały Zakopane. Miasto to może nie jest bardzo ładne, ale ma dookoła malownicze  góry i dlatego latem przyciąga do siebie wielu turystów. Naprawdę polecam wszystkim to miejsce późną wiosną, ponieważ na szlakach spotyka się bardzo mało ludzi, a jak już to są to prawdziwi turyści, którzy naprawdę chcą obcować z naturą. W lipcu i sierpniu zaczynają zjeżdżać się tłumy głośnych turystów, którzy wypełniają całe szlaki. Tym sposobem odbierają Tatrom ten cudowny naturalny klimat.

W pierwszy dzień poszliśmy na Morskie Oko. Szło się wygodnie po asfaltowej drodze. Piękne widoki oszałamiały. Wzdłuż szosy płynął sobie wartki strumyczek. Wśród iglastych zarośli śpiewały kapturki i piecuszki. Na horyzoncie widać było różne szczyty. M.in. Mnich 2068m n.p.m, na który nie prowadzi żaden szlak dla takich amatorów jak ja. Nagle przy drewnianej ławeczce przycupnęła orzechówka. Ptak o wielkości kawki z brązowo – białymi cętkami na brzuchu. Jakaś otyła pani rzuciła jej kawałek krakersa. Ptak pochłonął przekąskę w całości. Nie powinno się dokarmiać zwierząt w Parkach Narodowych, gdyż tracą one z czasem zwyczaje polowania i przestają emigrować do ciepłych krajów. Często też to co my im dajemy jest dla nich nieodpowiednie pod względem zawartości. Zwierzęta nie mogą spożywać soli i E – składników, które mogą powodować u nich choroby nowotworowe. Zrobiłem jej zdjęcie. Orzechówki zamieszkują rozległe, górskie świerczyny. Tutaj w TPN bardzo oswoiły się z ludźmi. Siadają na stolikach, plecakach i ławkach. Cytując z tablicy informacyjnej : ” Orzechówki czasami porywają turystom pokarm z talerzy!!!”. Ten cytat świadczy o tym, że ludzie stale dokarmiają orzechówki. To dowodzi tego, że bar przy Morskim Oku staje się już jedynym miejscem żerowania tych ptaków. Ze schroniska pod Morskim Okiem było widać ciąg tatrzańskich turni, m.in. najwyższy polski wierch – Rysy 2499m n.p.m. Skręciliśmy w żółty szlak, który prowadził do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Szliśmy przez niebezpieczną i skalistą Szpiglasową Przełęcz pełną łańcuchów oraz złowrogich przepaści. Zeszliśmy ze skał na małą polankę. I wtedy ukazała nam się Dolina Pięciu Stawów Polskich. Piękne przezroczyste oczka wodne otoczone górami. W skład tej doliny wchodzi pięć stawów: Zadni Staw Polski, Czarny Staw Polski, Wielki Staw Polski oraz Przedni Staw Polski. Skręciliśmy na niebieski szlak, którym mieliśmy wyjść na drogę do Kuźnic. Nagle moja siostra wypatrzyła przy brzegu Wielkiego Stawu Polskiego kudłatego gryzonia. Tego zwierzaka zobaczyłem na żywo pierwszy raz w życiu. Stanął na kamieniu i bacznie nam się przyglądał. To był świstak tatrzański. Najwyraźniej nie przeszkadzała mu nasza obecność. Obrócił się i w powolnym tempie pomaszerował za kamień i schował się w łanach trawy. Zdążyłem mu w tym czasie zrobić kilka ładnych zdjęć. Wracaliśmy Doliną Roztoki. Mijaliśmy największy wodospad Polski – Wielką Siklawę. Po dwóch godzinach marszu ukazała nam się asfaltowa szosa i wodospad – Wodogrzmoty Mickiewicza. Tą drogą wróciliśmy na parking w Zakopanem, gdzie stał nasz samochód.

Następnego dnia zaparkowaliśmy w Kuźnicach w Zakopanem i poszliśmy na kolejkę linową, która miała nas zawieźć na Kasprowy Wierch. Widoki z wagonika nie zrobiły na mnie takiego wrażenia jakie sobie wyobrażałem. Uważam iż lepiej byłoby pójść pieszo. Na szczycie obmyśliliśmy plan dalszej wyprawy. Znajdowaliśmy się na 1987m n.p.m. Poszliśmy granią do Świnickiej Przełęczy.  Stamtąd mój tata z siostrą poszli do Hali Gąsienicowej, a ja z mamą na Świnicę 2301m n.p.m. Nagle przy przełęczy zobaczyłem stadko kruków. Jeden był młodocianym, jeszcze nie do końca upierzonym ptakiem, którego matka stale karmiła. Znajdowała w skalnych szczelinach jedzenie i dawała je młodemu. Kruki w górach zakładają gniazda na niedostępnych dla turystów miejscach, m.in. na półkach skalnych lub w szczelinach. Kiedy przyjrzymy się ich piórom, zobaczymy fioletowo – turkusowe odcienie powodowane blaskiem słońca. Kiedy z trudem wspinaliśmy się na świnickie skałki zobaczyłem szaro – biało – brązowego ptaszka, który wyszukiwał pożywienia spod kamienia. To był typowo górski ptaszek – płochacz halny. Te ptaki latają wraz z czeczotkami w stadach i swoimi gwizdami zawsze towarzyszą turystom wspinającym się na szczyty. Budują swoje gniazda w kosodrzewinach, na halnych łąkach z dużą ilością kamieni i gołoborzy. W Polsce bardzo nieliczny. W TPN zaobserwowano 360 par lęgowych, w Karkonoszach niemal kilkanaście, a w Bieszczadach zaobserwowano kilka, ale nie stwierdzono lęgu. Nie są płochliwe. Przez turystów bardzo często mylony jest z wróblem. Gniazdują na wysokości od 1200m n.p.m. do 2250m n.p.m. Gdy dotarliśmy na szczyt chmury zasłoniły wszelkie widoki. Na takiej wysokości nie mieszkają już żadne większe zwierzęta. Zeszliśmy niestety tą samą drogą, ponieważ drugie zejście – przez Przełęcz Zawrat było zamknięte ze względu na zawalenie się skały na szlak. Zeszliśmy do Hali Gąsienicowej, do schroniska Murowaniec. Mijaliśmy Zielony Staw, w którym pływały pstrągi tęczowe. Było ich tam pełno. Te ryby pięknie wyglądały na tle czystej wody z odcieniem turkusowym. W Murowańcu zjedliśmy nasz prowiant. Tam też uchwyciłem samca zięby, który wydziobywał resztki jedzenia centralnie pod naszym stolikiem. Później po godzinie szybkiego marszu dotarliśmy do Kuźnic na parking.

Ten dzień poświęciliśmy Tatrom Zachodnim. Łagodniejszym i bardziej porośniętym. Tego dnia z Kuźnic poszliśmy przez Kalatówki do Hali Kondratowej. Rozległe łąki otoczone tatrzańskimi wierchami aż prosiły się o uwiecznienie w aparacie. Weszliśmy do Schroniska Kondratowa. Po prawej stronie było widać wyłaniający się zza chmur czubek Giewontu, a po lewej Kasprowy Wierch. Szliśmy pod górę, na najniższy szczyt Czerwonych Wierchów – Kopę Kondracką 2005m n.p.m. Bardzo nudna trasa. Co prawda widoki były cudowne. Widać było Tatry słowackie, Orlą Perć oraz Zakopane. Na Kondrackiej Przełęczy posililiśmy się suchym prowiantem. Uwieczniłem tam typowo górskiego motyla – pokłonnika osinowca. Na Kopę było już stamtąd „Rzut beretem” – bardzo blisko. Na szczyt można powiedzieć, że wbiegłem. Widoki z Kopy Kondrackiej uwieczniłem pod opisem. Zeszliśmy Przełęczą pod Giewontem do Hali Kondratowej, a z Hali prosto do Kuźnic w Zakopanem.

Kapturka uwieczniona na trasie na Morskie Oko.

Tatrzańskie, martwe drzewa.

Orzechówka z krakersem w dziobie 🙂

Zięba wydziobująca resztki jedzenia z między kamieni (w schronisku Murowaniec).

Portret orzechówki.

Mnich – 2068m n.p.m.

Morskie Oko.

Świstak tatrzański.

Rudzik.

Płochacz halny uwieczniony u podnóża Świnicy.

Samica kruka karmiąca młodocianego ptaka.

Dorosły kruk w szacie spoczynkowej.

Kruk przeskakujący ze skały na skałę.

Piecuszek uwieczniony w Hali Gąsienicowej.

Śpiewająca pliszka górska zrobiona w Kużnicach.

Pokłonnik osinowiec.

Na dole zdjęcia Hala Kondratowa, a u góry Zakopane. Zdjęcie zrobione z Kopy Kondrackiej.

Widok z Kopy Kondrackiej na Orlą Perć.

3 thoughts on “Tatrzański PN 2018

  • Piotrek, te zdjęcia są coraz lepsze. Choć nie da się ukryć, że jakoś brakuje mi tutaj jakichś nowych zdjęć z Bydgoszczy. No wrzuć chociaż pomidory babci 😉

  • Bardzo ciekawy blog – interesujące teksty i świetne zdjecia. Kruczy skok i mały futrzak w tym wpisie zdobyły moje największe uznanie. Za to orzechówka chyba najbardziej fotogeniczna 😊 Pozdrawiam autora

    Iwona

    • Dziękuję bardzo za pochwałę oraz pozdrowienia. Jestem naprawdę zaszczycony, że mogłem zadowolić Panią moimi postami. Mam nadzieję, że moje kolejne wpisy będą się Pani również podobały.
      Naprawdę bardzo zachęcam Panią do podróży w Tatry polskie wczesnym latem lub późną wiosną, ze względu na małe ilości turystów oraz ładną pogodę. Zwierzęta górskie także inaczej się zachowują – Darzą ludzi większym zaufaniem i mniej się ich boją. O wiele lepszą atrakcją jest chodzić samemu niż w wakacje, w tłumie przypadkowych turystów, których widzi się na każdym kroku. Jeszcze raz bardzo dziękuję za miłe słowa z Pani strony.
      Pozdrawiam – Piotrek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *