Rzym – Wieczne Miasto

Zawsze moje posty dotyczą przyrody, ale tym razem nie będę kurczowo trzymał się moich zasad i poświęcę ten wpis wyprawie do Wiecznego Miasta. Dedykuję go mojej Babci ze słynnej Bydgoszczy (znad bajora), która najbardziej na niego czeka. W marcu tego roku ja wraz z moją rodziną zrobiliśmy sobie wiosenną wycieczkę do Włoch, konkretnie do Rzymu. Przez ponad 8 dni dzień w dzień urządzaliśmy sobie długie wyprawy po mieście. Zwiedzaliśmy zabytki, ogrody i penetrowaliśmy wąskie, włoskie uliczki. Niestety rano mama musiała wychodzić do biblioteki i spotykała się z nami dopiero późnym popołudniem. W pierwszy dzień zwiedziliśmy Watykan. Obejrzeliśmy całą Bazylikę św. Piotra, w której od rzeźb i obrazów aż się roiło. Wśród nich była jedna niepowtarzalna Pieta . Rzeźba przedstawiająca Marię z martwym Jezusem na kolanach, wyrzeźbiona przez jednego z najwybitniejszych artystów wszech czasów – Michała Anioła. Ściany bazyliki były udekorowane freskami. Ponad sklepieniami widniała ogromna, imponująca kopuła, która jest jednym ze znaków rozpoznawczych Rzymu. Na drugi dzień wybraliśmy się na najdłuższą i najbardziej męczącą wyprawę w ciągu naszego pobytu. Przez środek rzymskiego centrum zahaczając o różne ciekawe kościoły i znane place przedostaliśmy się do samego Koloseum. Po drodze aż grzechem było nie zajść do Forum Romanum zobaczyć ruiny starożytnych budowli oraz do Panteonu. Wokół Forum Romanum rosły bardzo ciekawe drzewa charakterystyczne dla krajobrazu włoskiego-pinie. Stąd nazwa, orzeszki piniowe. Drzewa z daleka wyglądają jakby miały spłaszczone korony. Następnie przez Plac Wenecki wróciliśmy do naszego hotelu, który znajdował się dokładnie przy Watykanie.  Na trzeci dzień z rana poszliśmy na audiencję do papieża na Plac Św. Piotra. Papież Franciszek jeździł swoim wozem i machał do ludzi obserwujących całe zdarzenie. Później odbyła się długa msza, na której już nie zostaliśmy. Po odczekaniu w długiej kolejce dostaliśmy się do Muzeów Watykańskich. W środku znajdowały się dzieła najwybitniejszych artystów Europy renesansowej. Od rzeźb Berniniego i Michała Anioła po obrazy Caravaggia, Tycjana, Salvadora Dalego, Van Gogha i sławne freski Rafaela na ścianach. Udało nam się wejść też do słynnej Kaplicy Sykstyńskiej, w której na ścianach i suficie widniały jedne z najsłynniejszych fresków na świecie, m. in Sąd Ostateczny. Były to freski Michała Anioła. Na sklepieniach znajdowały się oszałamiające przedstawienia ilustrujące starotestamentową księgę Genesis. Najbardziej znaną kwaterą w kaplicy jest Stworzenie Adama przedstawiająca Boga przekazującego człowiekowi życie. Wieczorem urządziliśmy sobie wycieczkę na Zatybrze (po włosku Trastevere). Jest to miejsce w centrum Rzymu, gdzie kiedyś mieszkali biedniejsi Rzymianie. Obecnie tam odbywają się liczne imprezy w knajpkach i barach. W czwartym dniu urządziliśmy sobie wyprawę na skraju rzymskiej starówki do Ogrodów Borghese. Wśród palm i rozrośniętych, pięknych drzew znajdowała się Willa Borghese, gdzie mieści się jedna z najsłynniejszych galerii malarstwa w Europie. Można tam zobaczyć obrazy wybitnych artystów, takich jak Caravaggio, Tycjan, Caracci, Barocci czy Rubens. Gdzieniegdzie stały imponujące posągi Berniniego przedstawiające anioły i słynna rzeźba Apollo i Dafne. Wystawa była bardzo długa, ale przy tym ciekawa. Najbardziej jednak podobały mi się w ogrodach papugi, latające dziko pośród koron drzew. Piękne zielone aleksandretty obrożne to ptaki żyjące dziko w Zachodniej Europie. Są to jedyne papugi w tamtych rejonach, które można spotkać dziko. Siedząca na kościelnej wieży jaskrawo zielona papuga to niecodzienny widok, zwłaszcza dla turystów, którzy przyjeżdżają z zimnego wschodu podziwiać ciepłe Włochy. Udało mi się sfotografować parę tych ptaków. Byłem naprawdę zadowolony tymi zdjęciami, gdyż było to moje pierwsze spotkanie w życiu z dziką papugą na wolności. W Rzymie latały też inne wróble niż w Polsce. Otóż były to wróble apenińskie. Z bardziej czarnym podgardlem i białymi policzkami. Wróble apenińskie są bardzo pospolite na terenach Europy Zachodniej. Oprócz papug i wróbli w Parku Borghese pływały żółwie oraz kaczki rdzawe. Czasami można było natknąć się na karolinkę lub mandarynkę. W następnym dniu wybraliśmy się do małego miasteczka pod Rzymem, które nazywało się Tivoli. Słynęło bowiem ono z dużej ilości fontann występujących w nim. Najładniejszym miejscem, które tam zwiedziliśmy była Villa’di Este. Otaczający ją park był bardzo ładny. Co krok można było zobaczyć jakąś fontannę, z wyrzeźbionymi maszkaronami i innymi detalami. Był też staw, gdzie pływały ryby. Niestety, przez mętną wodę nie mogłem stwierdzić, jaki to gatunek. Tivoli było nawet ładnie położone. Z różnych punktów widokowych można było obserwować piękne widoki. W ostatni dzień pochodziliśmy po rzymskiej starówce. Poszliśmy na punkt widokowy, z którego widać było panoramę Rzymu. Zaczerpnęliśmy ostatnie wdechy ciepłego, włoskiego powietrza i wróciliśmy do zimnej szarej Polski.

Ogrody w Tivoli

 

Fontanny w ogrodzie Villa’ di Este

 

Ruiny w parku Villa Gregoriana

 

Plac Św. Piotra

 

Pieta

 

Pałac Św. Anioła

 

Bazylika Św. Piotra

 

Schody Hiszpańskie

 

Plac Wenecki

 

Koloseum

 

Bazylika Św. Piotra, widok z Mostu Św. Anioła

 

Plac Navona

 

Rzeźby Berniniego na fontannie.

 

Panteon. Widok z Placu della Minevra

 

Panteon

 

Mewa pływająca w fontannie na Placu del Popolo

 

Papież Franciszek na audiencji

 

Sąd Ostateczny Michała Anioła

 

Kwatera „Stworzenie Adama”

 

Kopuła Bazyliki Św. Piotra. Widok z Ogrodów Watykańskich.

 

Kos kąpiący się w Ogrodach Borghese.

 

Kwitnąca śliwa w ogrodach Borghese.

 

Staw w Ogrodach Borghese.

 

Żółwie w Ogrodach Borghese.

 

Wróbel apeniński.

 

Aleksandretta obroźna

 

Aleksandretta obrożna.

 

Rudzik z Ogrodów Borghese.

 

Parka papug z gatunku aleksandretta obrożna.

 

Ołtarz ojczyzny. Widok z ruin teatru cesarza.

 

Ruiny teatru cesarza.

 

Słynny symbol powstania Rzymu.

 

Forum Romanum

 

Mewa romańska na Forum Romanum.

 

Forum Romanum.

 

Circo Massimmo

 

Łuk Triumfalny

 

Wyłaniający się zza murów Ołtarz Ojczyzny.

 

Bazylika Św. Piotra nocą.

 

Fontanna przed Panteonem.

 

Detale przy fontannie na placu Navona.

4 thoughts on “Rzym – Wieczne Miasto

  • Bardzo podobają mi się zdjęcia ptaków, bez wkomponowania paru w tekst relacja z wycieczki na blogu typowo przyrodniczym byłaby jakaś niepełna. Odwiedziliście chyba wszystkie najważniejsze dla turysty miejsca w Rzymie. Pierwsze foto jest świetne! Tylko ta mewa to nie srebrzysta – płaszcz za ciemny i dodatkowo żółte nogi. Romańska albo żółtonoga.

    • Dziękuję za zauważenie błędu. Zapomniałem o kolorze nóżek, a przecież to taka wielka pomyłka. Dzięki wielkie za podpowiedź, faktycznie to nie była srebrzysta, a romańska mewa.
      Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *