Rodzinka nietoperzy

Pojechałem z klasą na kolonie do Przywidza. Piękne jezioro, lasy liściaste rozbrzmiewające śpiewem ptaków, pagórki i pola otaczały moje oblicze. Niedaleko mojego domku wczasowego rósł potężny buk, a w nim wydrążona była mała dziupla, z której słychać było cichutkie popiskiwanie. Z początku myślałem, że to małe pisklaczki, ale gdy zaświeciłem latarką do środka spostrzegłem dziesiątki nietoperzy siedzące jeden na drugim, które patrzyły na mnie niewinnymi oczkami. Postanowiłem, że nikomu o tym nie powiem, aby nikt nie zrobił im krzywdy. Okazało się, że nietoperze te to mroczki posrebrzane. Było to moje pierwsze, tak bliskie spotkanie z nietoperzem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *